Boks to sport wymagający nie tylko siły, ale także charakteru, cierpliwości oraz systematycznej pracy. Sukces nie rodzi się na wielkich galach, lecz na treningach, w obliczu porażek, które uczą najwięcej. Bryan Kmieć, piętnastoletni bokser klubu CKB Potężnie, doskonale to rozumie. Mieszkający w Ciechocinku młody sportowiec ma za sobą pierwsze ważne walki, wyjazdy na turnieje oraz debiut w reprezentacji Polski U15. W rozmowie dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z boksowaniem oraz jego wpływem na życie.
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z boksem?
Bryan Kmieć: Od zawsze chciałem uprawiać sport. Na początku grałem w piłkę nożną, ale nie odnosiłem w niej sukcesów. W końcu tata zapisał mnie na boks, co miało miejsce, gdy miałem około ośmiu lat. Na początku nie podchodziłem do tego poważnie, jednak z czasem wróciłem do boksu i wtedy zacząłem się naprawdę angażować. Odkryłem, że to sport, który daje mi motywację do rozwoju i poprawy. Mój dziadek był bokserem, co również miało wpływ na moją decyzję.
Jak oceniasz atmosferę w klubie CKB Potężnie oraz twoje treningi?
W klubie czuję się bardzo dobrze. Trenuję z kolegami i mam przyjaciół, których dobrze znam. Cenię sobie trenerów, jak Maciej Madajczyk i Kamil Kurtyś, którzy doskonale uczą i pomagają w rozwoju. Zwykle trening zaczyna się od rozgrzewki, po której przechodzimy do różnych ćwiczeń, w tym sparingów. Trenuję cztery razy w tygodniu po dwie godziny, a dodatkowo biegam w niedzielę, co daje mi pięć dni aktywności.
Co najbardziej cenisz w boksie: trening, sparingi czy oficjalne walki?
Najwięcej emocji towarzyszy mi podczas oficjalnych walk, ponieważ tam wyniki mają kluczowe znaczenie. Mam za sobą dwanaście walk, z czego osiem wygrałem. Mimo to, najbardziej lubię sparingi, ponieważ czuję się w nich swobodniej i mogę testować nowe techniki. Porażki motywują mnie do dalszej pracy, bo każda walka, niezależnie od wyniku, przynosi cenne lekcje.
Jak wspominasz swój pierwszy wyjazd z reprezentacją Polski U15?
To był niezwykle ważny wyjazd. Najpierw byliśmy w Zakopanem, a potem na Węgrzech, gdzie odbywały się treningi i sparingi. Byłem bardzo zadowolony, ponieważ poprawiłem swoją kondycję i umiejętności bokserskie. Poznałem też nowych kolegów z różnych regionów Polski.
Czy to prawda, że stoczyłeś dwie walki w Szczecinie?
Tak, pierwszą walkę przegrałem z zawodnikiem z Ukrainy. Po analizie wideo moich błędów, w kolejnej walce wygrałem dzięki lepszemu skupieniu. To pokazało mi, że po porażce należy się podnieść i wyciągnąć wnioski.
Jak przygotowujesz się psychicznie do walki?
Muszę być skupiony i nie można się zbytnio stresować. Nie mam specjalnego rytuału, ale przed walką wolę spędzać czas w ciszy, aby skoncentrować się na tym, co mam do zrobienia.
Jakie cele stawiasz na przyszłość?
Moim celem jest zdobycie mistrzostwa Polski. Po tym chciałbym startować w większych turniejach, a w przyszłości walczyć o mistrzostwo Europy i świata. Sport jest dla mnie bardzo ważny, planuję związać z nim swoją przyszłość, rozważając szkołę sportową w Szczecinie i karierę jako trener lub nauczyciel wychowania fizycznego.
Co byś powiedział tym, którzy myślą o rozpoczęciu treningów boksu lub innego sportu?
Polecam sport każdemu, ponieważ potrafi zmienić życie. Boks nauczył mnie wytrwałości i pracy nad sobą. Nawet jeśli początki są trudne, warto spróbować, bo efekty przychodzą z czasem.
Co na temat Bryana mówi jego trener?
Trener CKB Potężnie, Maciej Madajczyk, podkreśla, że Bryan to utalentowany zawodnik, który musiał dojrzeć do wykorzystywania wskazówek. Zauważa dużą zmianę w jego podejściu do treningów, co przekłada się na jego wyniki. Wyjazd z kadrą dodał mu pewności siebie, a jednocześnie pozostał skromny i pełen szacunku do innych zawodników.
